2003: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2004: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2005: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2006: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2007: 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12

419. will i have nightmares, flashlightes and sudden explosions?


oczywiście nie jest to sprawa najważniejsza na świecie i w tej chwili mam na głowie przynajmniej kilkanaście ważniejszych (niekupiony prezent dla mamy na urodziny sprzed prawie dwóch tygodni, klienta kręcącego nosem, szefa chwilami zbyt nerwowego, do wczoraj - plamę z czerwonego wina na suficie w kuchni, niezdecydowanych facetów, zbyt zdecydowanych facetów, brak czasu i całą resztę), jednak mimo wszystko, wkurwia mnie fakt, że oblałam pierwszy w życiu egzamin.


poprawka. jakbym nie miała co robić w niedzielę o 16, no naprawdę. musze zerwać się rano i wyjechać wczesniej z zg, żeby wrócić na czas, przebrać się, dojechac i jakoś (ciekawe jak) napisać to na maxa, żeby nie stracić stypendium. piękna sprawa, nie powiem.


poza tym podobno jest środa, choć wydawało mi się, że jest wtorek, co znaczy, że dni uciekają mi jeszcze bardziej niż kiedyś, a zupełnie nic nie robię. wczoraj, stojąc na drabinie w kuchni w bokserkach i umorusaną na biało buzią stwierdziłam, że naprawdę brak mi słońca i wolnych pięknych popołudni. i urlopu. boże, jak mi brak urlopu, biletu na samolot i plaży przy lac de geneve.
ale póki co w piątek wreszcie pojadę do domu, przytulę mamę, spotkam się z poetycką elitką i wszystkimi, dla których znajdzie się chwila czasu. i będę miała choć jeden dzień, żeby się trochę wyspać. och. na samą myśl głowa kładzie mi się na klawiaturze. idę zrobić sobie kawe na koszt firmy.
sypiajac-z-depresja 2008-02-20 10:41:47
skomentuj (1)

[ © Am & Clos ]